Portret prawdziwy - wernisaż
|
Zatrzymaj animacje
Opcje zaawansowane wyszukiwarki - rozwiń
Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript
|
|
|
Portret prawdziwy - wernisaż
„Portret Prawdziwy” – wieczór, który zostaje
To był wieczór, który zostaje w pamięci – jak dobre zdjęcie, jak dźwięk, który jeszcze długo po wybrzmieniu krąży gdzieś pod skórą. Wernisaż wystawy „Portret Prawdziwy” połączył to, co najcenniejsze: fotografię, muzykę i spotkanie ludzi, dla których sztuka jest rozmową, a nie deklaracją.
Gościliśmy Adama Polańskiego oraz troje laureatów konkursu. Jesteśmy ogromnie szczęśliwi, że udało się tak naturalnie i pięknie połączyć portret fotograficzny z muzyką – żywą, młodą, pełną odwagi i świeżości. W warstwie muzycznej dominowała młodość: zdolni, wrażliwi młodzi Żorzanie zabrali nas w rejony, z których… wciąż wracamy.
Weronika, Marysia, Paweł – dziękujemy za tę podróż.
Muzeum Ognia okazało się miejscem idealnym dla takiego spotkania: gościnne, otwarte, pełne żaru – dosłownie i symbolicznie. Sala wypełniła się po brzegi, a wraz z nią pojawiła się radość spotkania, radość wspólnego bycia ze sztuką, fotografią i muzyką. Była uważność, wzruszenie, cisza i śmiech – wszystko to, co świadczy o prawdziwym dialogu z obrazem.
Szczególnie mocno wybrzmiały słowa Adama Polańskiego:
„Jeśli zapamiętasz choć jedno zdjęcie z tego wernisażu, to zadanie i sens tego spotkania oraz konkursu zostały spełnione.”
To zdanie – proste i celne – stało się kluczem do całego wieczoru.
Fotografie Rafała, Moniki i Michała zostaną z nami nie tylko na ścianach. Mieliśmy okazję poznać artystów osobiście, porozmawiać, wymienić myśli – a to zawsze nadaje obrazom dodatkowy wymiar, sprawia, że zaczynają żyć własnym, głębszym życiem.
Tych, którzy nie mogli być z nami podczas wernisażu, serdecznie zapraszamy na wystawę. „Portret Prawdziwy” będzie jeszcze przez jakiś czas pięknie dopełniał nasz gorący dom, zapraszając do zatrzymania się, spojrzenia i zapamiętania choć jednego obrazu.
Bo czasem jedno zdjęcie naprawdę wystarczy.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|